Zabójstwo na polowaniu pod Milejowem: Myśliwy może opuścić areszt za kaucją

Zabójstwo na polowaniu

Zaskakujący zwrot w sprawie tragicznego polowania pod Milejowem, w którym zginął doświadczony myśliwy, Andrzej L. Choć prokuratura zarzuca 50-letniemu Dariuszowi L. zabójstwo z zamiarem ewentualnym, Sąd Apelacyjny w Lublinie zdecydował, że podejrzany może wyjść na wolność po wpłaceniu poręczenia majątkowego.
Do tragedii, która wstrząsnęła lokalną społecznością, doszło 11 listopada ubiegłego roku w rejonie miejscowości Milejów (powiat łęczyński). Podczas wieczornego polowania, w którym uczestniczyło dwóch myśliwych, 50-letni Dariusz L. oddał dwa strzały z broni myśliwskiej. Jak ustalili śledczy, pociski uderzyły w klatkę piersiową i ramię 68-letniego Andrzeja L., który w tym czasie szedł przez łąkę w kierunku ambony kolegi. Mimo natychmiastowej reanimacji i przewiezienia do szpitala w Łęcznej, życia 68-latka nie udało się uratować.

„Pomyliłem go z dzikiem”

Dariusz L. od początku przyznawał się do oddania strzałów, jednak przekonywał śledczych, że był przekonany, iż celuje do dzika. Prokuratura Rejonowa w Lublinie nie podzieliła tej argumentacji. Biegli ustalili, że strzały oddano z odległości 167 metrów przy użyciu lunety termowizyjnej. Zdaniem śledczych, myśliwy nie dokonał należytego rozpoznania celu i oddał strzał z „pogwałceniem wszelkich zasad bezpieczeństwa”, godząc się tym samym na to, że jego celem może być człowiek.
W konsekwencji 50-latek usłyszał zarzut umyślnego zabójstwa popełnionego z zamiarem ewentualnym, za co grozi kara od 10 lat więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności.

Areszt zamieniony na sto tysięcy złotych

  • Od listopada Dariusz L. przebywał w tymczasowym areszcie. Choć Sąd Okręgowy niedawno przychylił się do wniosku prokuratury o przedłużenie izolacji o kolejne trzy miesiące, obrona złożyła zażalenie.
    Sąd Apelacyjny w Lublinie częściowo uwzględnił argumenty obrońców. Uznał, że na obecnym etapie śledztwa dalsza izolacja podejrzanego nie jest już niezbędna dla zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, o ile zostaną zastosowane inne środki zapobiegawcze. Sąd wyznaczył poręczenie majątkowe w wysokości 100 tysięcy złotych.
    Jeśli kaucja zostanie wpłacona, Dariusz L. opuści areszt. Zostanie jednak objęty:
        • dozorem policji,
        • zakazem opuszczania kraju,
        • zakazem kontaktowania się ze świadkami zdarzenia.

Środowisko w szoku

Ofiara, Andrzej L., był nie tylko doświadczonym myśliwym, ale również cenionym plantatorem warzyw i autorytetem w swojej dziedzinie. Decyzja sądu o możliwości wypuszczenia podejrzanego na wolność budzi spore emocje, zwłaszcza że prokuratura nadal prowadzi intensywne czynności w tej sprawie i sprzeciwiała się zmianie środka zapobiegawczego.
Śledztwo trwa. Kluczowe dla ostatecznego aktu oskarżenia będą opinie z zakresu balistyki oraz szczegółowa rekonstrukcja zdarzenia.

Image

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam.

Please fill the required field.